
Tomasz “ths” Sopel, gracz BenQ DELTAeSPORTS.COM był na finałach World Cyber Games 2010. Tomek uczestniczył w polskiej imprezie nie jako gracz, ale jako widz. Jakie są jakiego wrażenia? Co mu się podobało a co by zmienił? Zapraszamy do jego bloga.
WCG 2010 Polska już za nami. Jako, że pojawiłem się na tegorocznych finałach w roli widza z trochę większymi prawami od pozostałych ludzi, postanowiłem podzielić się moimi wrażeniami z szerszą publicznością.
Po raz pierwszy w życiu brałem odział w imprezie e-sportowej nie jako gracz ale jako widz, złośliwi mogą oczywiście powiedzieć, że na finałach ESWC oraz na GameGunie więcej dni spędziliśmy jako widzowie niż gracze, po części można się z tym zgodzić, jednak był to pierwszy taki event, na który od początku jechałem w innej roli niż gracz, była to też dobra okazja do spotkania się ze znajomymi oraz zagrania miniturnieju w pingponga ze szperem i hamem. Był to tez jeden z niewielu turniejów w ostatnich latach na który wydałem tylko i wyłącznie swoje pieniądze.
Mimo tego, że do Warszawy przyjechałem jako normalny widz, większość czasu na turnieju spędziłem bardziej jako redaktor lub też manager jednej z drużyn uczestniczących w WCG, siedząc i kibicując chłopakom z Universal Soldiers.
Rozgrywki Counter-Strike’a
W ostatnich latach narzekaliśmy, że na turniejach widujemy ciągle te same twarze, mimo tego, że drużyny dosyć często zmieniały swoje składy, to jednak cały czas te same osoby znajdowały się na podium największych polskich imprez. W tym roku na WCG można powiedzieć, że doszło do lekkiego przetasowania na scenie. Tylko 9 osób z tegorocznych finalistów brała odział w zawodach w zeszłym roku (Neo, TaZ, Loord, kuben, Pasha, myth, drive, ruloN, dOK). Największych nieobecnych wszyscy dobrze znamy i jak można zobaczyć czytając rożne serwisy, większość jest z tego zadowolona.
Największymi przegranymi turnieju są z pewnością chłopaki z Fear Factory, którym kompletnie nie wyszedł turniej. Osobiście uważałem, że nie będą mieć większych problemów z zajęciem drugiego miejsca i tak naprawdę jedyną walkę zobaczymy o 3 miejsce pomiędzy US, a UF. Mecz tak jak się zapowiadał był bardzo ciekawy i wyrównany, tylko że wygrany zgarnął drugie miejsce. Sam kibicowałem US i szkoda, że nie wygrali ale myślę, że i tak mogą być zadowoleni z całego występu, a w szczególności insider, który zagrał bardzo dobry turniej.
Jak się jednak popatrzy na ostatnie duże turnieje w Polsce to na pewno nie stwierdzimy, że polska scena poszła do przodu. Jak już wcześniej napisalem, na pewno były to najlepsze finały WCG w ostatnich latach, jednak jeśli popatrzymy na wyniki zespołów w starciu z Frag eXecutors to można również stwierdzić, że były to najsłabsze finały jeśli chodzi o poziom rozgrywek. Oczywiście nie chce tutaj nikogo krytykować i uważać się za lepszego (gdyby tak było to BenQ DELTA grałaby na finałach za któryś z zespołów) ale jeśli popatrzymy na wyniki Fxów, to żadna z drużyn nie urwała dwucyfrowego wyniku na jakiejkolwiek mapie. W moich odczuciach było tak, że turniej ten skończył się wraz z meczem US vs UF w finale Lower Bracket, chłopaki z Fx wygrali swoje dwa mecze, poczekali 6 godzin, po czym zagrali mecz trwający 20minut i zgarnęli bilety do Los Angeles.